Blog

RSS
2016/08/29 10:23

Jak działają reklamy sieci reklamowej Google

Tag #ReklamyLisa na Twitterze ustąpił już miejsca innym, bardziej gorącym sprawom. Wydaje się, że to, co napisano w związku z tym tematem, zamiast wyedukować, jak działają systemy reklamowe w Internecie, spowodowało efekt przeciwny i utrwaliło mity typu „Pokaż mi twoje reklamy, a powiem ci, kim jesteś”.

Przypomnijmy, Tomasz Lis na Twitterze chciał zażartować z prawicowego portalu niezależna.pl, pokazując reklamy emitowane na tej stronie:

Fala komentarzy mówiła o „samozaoraniu”. Twierdzono, jakoby reklama taka wyświetliła się dlatego, że Tomasz Lis interesuje się tego rodzaju usługami i pewnie nieraz odwiedzał reklamowaną stronę.

AntyWeb umieścił artykuł Tłumaczymy redaktorowi Lisowi jak działają reklamy Google w podobnym tonie i sugerujący, aby redaktor Lis przyjął linię obrony, że z komputera korzysta nie tylko on. Cała sprawa jest bardziej komiczna, niż poważna, ale tego rodzaju jednostronne spojrzenie na sprawę nie ma wiele wspólnego z obiektywizmem.

 

Fakt: Reklamy są emitowane automatycznie

Tomasz Lis owszem, strzelił kulą w płot, bo reklamy systemu Google emitują się automatycznie, a wydawca portalu wyświetlającego reklamę nie wybiera sobie ich ot tak (może co najwyżej niektóre zablokować, blokując konkretne strony lub kategorie tematyczne). Można się zgodzić, że jest zabawne, że akurat na takim portalu pojawiała taka reklama, choć, co trzeba jeszcze raz podkreślić, najprawdopodobniej nie odbyło się to za zgodą ani świadomym przyzwoleniem redakcji.

Niewykluczone, że po zamieszaniu spowodowanym przez #ReklamyLisa w portalu niezależna.pl postanowiono zajrzeć głębiej do ustawień AdSense (programu reklamowego Google dla wydawców) lub innego systemu, przy pomocy którego reklamy są emitowane i dokonano blokad, zmniejszających prawdopodobieństwo zajścia podobnych sytuacji.

Z pewnością Tomasz Lis wykazał się brakiem wiedzy na temat tego, jak działają reklamy Google, które notabene emituje również jego portal naTemat.pl (ciekawe, czy zastosowano wykluczenia). 

 

Półprawda: Reklamy emitowane są na podstawie zainteresowań

Nie jest prawdą, że pojawienie się takiej reklamy wskazuje z dużym prawdopodobieństwem, że Tomasz Lis (lub inna osoba korzystająca z tego komputera) wcześniej odwiedzał tę stronę, albo strony podobne. Reklamy Google mogą być kierowane nie tylko w oparciu czynniki o behawioralne:

  • Mogła to być reklama, którą reklamodawca postanowił wyświetlać na portalach z wiadomościami, czy nawet konkretnie na portalu Niezależna.pl (kierowanie na tematy i strony docelowe)
  • Mogła to być to też reklama kontekstowa kierowana na słowa kluczowe, czyli wyświetlana na (dowolnych) stronach, na których pojawiają się teksty zawierające zbiór określonych słów. Na portalu z wiadomościami może się czasem zdarzyć, że takie zbitki słów się pojawią i system Google dopasuje reklamę (np. Ukraina, Rosja, emocje, ostro, kobiety).
  • Mogła to być reklama w oparciu o demografię (np. mężczyzna, określony przedział wiekowy) dodatkowo wsparta kierowaniem geograficznym.

kierowanie reklam sieci reklamowej google

Jeśli była to reklama kierowana o zainteresowania to owszem, mógł to być remarketing, czyli reklama „chodząca” za użytkownikiem, który odwiedzał wcześniej daną stronę. Mogła to również być reklama kierowana w oparciu o zainteresowania portalami randkowymi, ale także:

  • Mogło to być kierowanie w oparciu o zainteresowania, które reklamodawca uznał za pokrewne np. sport, sieci społecznościowe, zainteresowania zakupem samochodu itd.
  • Mogło to być kierowane na użytkowników podobnych do użytkowników portalu. Statystycznie użytkownicy o określonej demografii i zachowaniach w sieci oraz użytkownicy portalu reklamodawcy pokrywają się w dużej części i na tej podstawie uznaje się ich za podobnych.

Co więcej, system reklamowy Google umożliwia łączenie metod kierowania, czyli w przypadku mężczyzn w określonym wieku, zainteresowanych podróżami (na podstawie ich wcześniejszych wizyt na różnych stronach) i czytającymi treść na temat gry w golfa – system pozwoli tej wąskiej grupie osób wyświetlić reklamy, co byłoby celowe w przypadku firmy oferującej podróże do zagranicznych klubów golfowych.

 

Co oglądamy w związku z pracą, a co prywatnie

Jako pracownicy agencji interaktywnej, w związku z pracą często przeglądamy w sieci różne treści z dziedzin, które niekoniecznie nas prywatnie interesują. Przykładowo, osoba pracująca z klientem z branży kosmetycznej będzie odwiedzała często stronę klienta, ale i poszukiwała stron konkurencji. Za chwilę będzie oglądała strony na temat ubezpieczeń, biletów lotniczych, serwisów społecznościowych.

Sytuacja dziennikarzy może być podobna, gdyż przygotowanie rzetelnego materiału wymaga sięgnięcia do materiałów źródłowych z różnych dziedzin. W tych sytuacjach system może się zmylić. Zdarzało się, że system mylnie rozpoznawał płeć użytkownika (Google nie ma wiedzy na temat płci i wieku, ale domniemywa je na podstawie zachowań użytkownika w sieci) i kwalifikował użytkownika do różnych dziwnych kategorii.

 

Co myśli o mnie Google?

Jeśli ktoś chce zobaczyć, do jakich kategorii jest zaliczany przez Google, powinien odwiedzić stronę www.google.com/settings/ads. Można tam też zmodyfikować te dane (będziemy oglądać bardziej dopasowane reklamy) lub zablokować zbieranie tych danych (reklamy nie będą mogły wykorzystywać tych danych, ale będą się wyświetlać wyłącznie w oparciu o to, co w tej chwili oglądamy w sieci).

Warto też dodać, że Google co do zasady nie pozwala wyświetlać reklam remarketingowych reklamodawcom należącym do określonych kategorii, np. związanych ze stanem zdrowia i innymi trudnościami osobistymi lub finansowymi, orientacją seksualną i wyznaniem, polityką czy popełnieniem przestępstwa.

Wyświetlanie reklam odbywa się nie tylko w oparciu o wcześniej odwiedzane strony. Tomasz Lis owszem, mógł zwiększyć prawdopodobieństwo wyświetlenia takiej reklamy, jeśli rzeczywiście odwiedził ten lub podobne serwisy wcześniej (niekoniecznie jako zainteresowany użytkownik), jest to jednak jedna z wielu możliwych przyczyn wyświetlenia się tej reklamy.



Autor

Witold Wrodarczyk

Dyrektor Operacyjny Adequate Interactive Boutique Google Analytics & AdWords Qualified Professional

Adequate - Agencja interaktywna

Adres:
ul. Okopowa 47/23
01-059 Warszawa
Telefon:
(+48) 22 299 50 28

Nasza strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usługi zgodnie z Polityką Prywatności.